Archiwum dla klasy 'Clay'

Małpka

16/01/2011 niedziela, Styczeń 16th, 2011

Jest taka scena w filmie „Indiana Jones i Świątynia Zagłady”, gdy podczas uczty gościom podane zostają mrożone małpie mózgi, wyjadane wprost z rozciętej głowy. Od małego wizja jedzenia „z małpy” wydawała mi się bardzo intrygująca, toteż postanowiłem stworzyć w tym duchu kieliszek do jajeczek na miękko. Kieliszek wykonany z gliny szamotowej, pomalowany farbami podszkliwnymi i szkliwem bezbarwnym. Opinie na temat tego naczynia są dość podzielone i ze względu na kulturalny charakter bloga nie będę ich przytaczał. Mogę za to powiedzieć, że sesja zdjęciowa była prawdziwą przyjemnością.

Zdjęcia: Dies

Edit: Postanowiłem jednak przytoczyć opinie odnośnie zdjęć:

1. „Nieżle nam wyszło”.

2. „Jesteśmy nieźli”.

3. „To jest obleśne”.

Hybryda słonia z wężem i kot

13/11/2009 piątek, Listopad 13th, 2009

Sam do końca nie wiem, co to jest. O ile pamiętam, miał to być Ohmu z filmu „Nausicaa z Doliny Wiatru”, ale gdzieś pomiędzy lepieniem, a piciem kawy zmienił się w hybrydę słonia i węża z elementami kota. Wygląda zdecydowanie psychodelicznie, na widok tego czegoś można powiedzieć tylko: „Yyyyy…”. Ale przynajmniej wyróżnia się z tłumu porcelanowych siersciuchów, i to się liczy.

Kotecznik 1

_MG_1895-2_MG_1893-2

Zdjęcia: Dies

Kwadrat

01/11/2009 niedziela, Listopad 1st, 2009

Kwadrata spotkałem w Darłowie, w roku 2003. Byłem ze znajomymi na wakacjach, naprzeciw naszego lokum mieszkał pies. Gdy dostrzegliśmy go po raz pierwszy, kumpel wrzasnął: „Patrzcie! Ten pies jest w niskiej rozdzielczości!”. Jego szczególną cechą była wybitna kanciatość, toteż szybko zyskał przydomek „Kwadrat – 8-bitowy pies”. Postanowiłem uwiecznić to niezwykłe zwierze.

Kwadrat Himselfkwadrat

Zdjęcie: Dies

Śmierć na urwisku

12/10/2009 poniedziałek, Październik 12th, 2009

Rzeźba przedstawia kobietę (kawałek gliny z piersiami) oraz mężczyznę (kawałek gliny bez piersi, za to z ręko-pistoletem). Kobieta, stojąc na krawędzi przepaści, straciła równowagę. Nikt nie kazał jej tam iść, sama chciała. Nie podobał się jej płaski ląd, bo był nudny i monotonny, nie gwarantował jej dostatecznych emocji. Niestety, urwisko, mimo, iż pociągające, okazało się niebezpieczne. Kobieta prosi o pomoc, wyciągając rękę. Pomocy jednak nie dostaje.

_MG_1570_MG_1568

Płucniczka

15/07/2009 środa, Lipiec 15th, 2009

„Płucniczka” to jedno z moich pierwszych „dzieł”. To popielniczka w kształcie płuc z rakiem, rzeczy bliskiej sercu części palaczy. Teraz każdy zapalony pochłaniacz papierosów ma szansę zagasić swego największego przyjaciela z klasą, a przy okazji pomyśleć (choć w to akurat wątpię). Wyrób wygląda wystarczająco obleśnie, by budzić odrazę, czerwono-krwisty rak toczący tkankę przypomina o prawie nieuchronnej przyszłości (chyba, że przedtem palacz np. wpadnie pod TIRa). Wykonanie z użyciem gliny szamotowej, przeźroczystego oraz czerwonego szkliwa.

RakpłucniczkaRakpłucniczka

Uchwyt na kadzidełko

08/07/2009 środa, Lipiec 8th, 2009

Jak widać, to uchwyt na kadzideło. Przedstawia ono człowieka, robiącego „mostek”, który jedną ręką podpiera się, drugą wbija „włócznię” w klatkę piersiową. Krew ścieka rynienką. Styl pogańsko-sekciarski z drobnymi naleciałościami z „Blade’a – Wiecznego Łowcy”. Po pokazaniu projektu znajomej usłyszałem, że mam „mroczną duszę”. Trochę mroczne jest, jednak znajomi się powoli przyzwyczajają i traktują to jako normę. Wykonanie: glina szamotowa, farba akrylowa, szlifowanie papierem ściernym.

KadzielnikKadzielnik

Miseczka na orzeszki

25/05/2009 poniedziałek, Maj 25th, 2009

To miseczka na orzeszki, ogórki, suszone wątroby jaskółek lub inne drobne imprezowe zagryzki. Ostatnio służy też jako doniczka. Założenie było takie, że gliniany facet miał sobie sięgać orzeszka z miseczki. Jako, że moje zdolności są, jakie są, nie potrafiłem zrobić ani ładnych rączek, ani nóżek. Nogi i ręce są więc obcięte. Jak i tak całość wyglądała dość makabrycznie, pomalowałem stworka na krwisto-czerwono. Spód miseczki wyłożony jest roztopionym żółtym szkłem, gdzieniegdzie widać czerwone plamy. Niestety, nikt nie chce z tego jeść.

20090418-_mg_696820090418-_mg_696620090426-_mg_769920090426-_mg_769820090426-_mg_769720090426-_mg_7696

Zdjecia: Dies

Q-feelKufel

23/04/2009 czwartek, Kwiecień 23rd, 2009

20090425-20090425-_mg_766520090424-_mg_749820090424-_mg_7471

„Piwo jest bardzo szkodliwe dla zdrowia,  zawiera w sobie bardzo dużo szkodliwych składników dla organizmu ludzkiego takich, jak powiedzmy nerki, bardzo jest szkodliwe też również na wątrobę, powodujących marskość wątroby, jak również bardzo źle wpływających na korę mózgową i jest bardzo szkodliwym dla zdrowia napojem alkoholowym, który jest bardzo szkodliwy dla zdrowia.” To oczywiście wiemy wszyscy, stąd pomysł stworzenia skromnego kufla. Uchwyt ma kształt faceta, który wspina się na szczyt naczynia, by w napadzie miłości siorbać piwo. Kufel ma pojemność ok 0,6 litra, dobrze leży w dłoni i nie jest zbyt ciężki. Wykonany z gliny szamotowej, stworek pomalowany niebieską podszkliwną, całość szkliwem teoretycznie przeźroczystym.

20090425-20090425-_mg_766520090424-_mg_749820090424-_mg_7471

Zdjęcia: Dies

Podgrzewacz

18/04/2009 sobota, Kwiecień 18th, 2009

Tak na prawdę to podgrzewacz na olejki. Może służyć też jako świecznik. W zamyśle miał wygladać jak dwóch facetów wyrywających sobie miskę, i chyba tak właśnie wygląda. Jeden jest dobry (ten żółty), a drugi zły (ten czerwony), chociaż równie dobrze może być na odwrót. Oboje mogą być także jednakowo źli. Na pewno nie są dobrzy, bo gdyby byli dobrzy, to by się nie kłócili o miskę. Glina szmotowa + szkliwo żółte, czerwone i bardzo brzydkie przeźroczyste.

20090418-_mg_695220090418-_mg_6955

Mikołaj

20/03/2009 piątek, Marzec 20th, 2009

Efekt kooperacji z osobą, która macha pędzlem lepiej niż ja. Mam powody przepuszczać, że w procesie twórczym wykorzystała sierść kuny. Nie jestem pewien, do czego jeszcze używa się kun, ale ta na pewno byłaby szczęśliwa, że przyczyniła się do powstania Mikołaja. Kuny i łasice to w ogóle dziwne stworzenia. Tak. Złośliwi twierdzą, że Mikołaj wygląda jak dozownik do mydła. Farby to akryle, a reszta to glina szamotowa.

Nie znam się, ale wypada chyba podziękować, czy coś. Albo pogratulować sobie nawzajem i oblać się szampanem, jak to robią ci, co obijają się bolidami. Gratuluję Dago.

Mikolah